Jezus był jeden i jak skończył?

Oglądałam ostatnio reportaż na temat osób depresyjnych. Tych, które na co dzień borykają się ze stanami lękowymi. Naszła mnie taka refleksja, że wszechobecna komercja ma trochę zbawienny wpływ na umysł ludzki, a mianowicie stępia go.

I moje pytanie brzmi, czy to nie jest wygodniejsze? Bo kiedy nie myślisz, nie ma takiej mocy, żebyś zachorował na „raka duszy”. Melancholia, która nieodzownie towarzyszy myślicielom sprawia, że organizm odmawia często posłuszeństwa. I uwierzcie, że wiem o czym piszę.

Ile można brać na siebie bolączek świata? Jezus był jeden i jak skończył? Za nasze grzechy przypominam, nie za swoje.

Czy lekkość z jakim młode pokolenia podchodzą do życia nie sprawia, że zaczną im być obce choroby związane z umysłem? Wiem, że większość osób czuje się rozczarowana ludźmi młodymi, którzy oprócz świetnego look’a niczego nie potrzebują. Ale niepotrzebnie. Może oni po prostu zawstydzają nas? Może trochę przerażają. Myślę, że stąd wynika nasza niechęć do nich.

Mi obecne młode pokolenie kojarzy się ze społeczeństwem niemieckim, o którym pisał już kiedyś Gombrowicz, że jest powierzchowne. Pytanie czy to nie jest lepsze? Określasz cel i dążysz do niego. Przy tym warto pamiętać, żeby nie robić tego po trupach. Niestety to do niektórych nie dociera. Ale oni nieważne w jakiej epoce by się urodzili, byliby gnidami. Tu nie ma znaczenie komercja, brak komercji. Tu ma znaczenie Człowiek i Wartości.

Trzymam kciuki za młode pokolenia. Wierzę w nich, że będą silni i nie będą zajmować się problemami całej ludzkości, tylko swoimi. Pozbędą się niepotrzebnego patosu. Przestaną mieć kompleksy na punkcie patriotyzmu. Nie będą traktować meczu Polska-Niemcy jako sprawy narodowościowej, jako porachunku. Ja myślę, że oni mogą coś zmienić.

A jak o nich piszą na portalu na Temat?

Pokolenie Z – dobrze funkcjonują w świecie bez granic i ograniczeń. Świat jest w ich odczuciu mały – w jednej chwili robią wirtualne zakupy w USA, później rozmawiają ze znajomym z Chin. Nazywani są też generacją multitasking – nie mają problemu z wykonywaniem wielu czynności naraz. Wychowani w świecie zinformatyzowanym, bez trudu odnajdują się w kilku wydarzeniach równocześnie, potrafią równocześnie śledzić kilka aukcji, dyskutować na czacie i oglądać film. Błyskawicznie opanowują też nowe aplikacje, śmiało komunikować się w obcych językach. Otwartość na świat sprawia, że to, co dla wielu osób ze starszego pokolenia jest zagrożeniem, dla nich jest światem fascynacji. – Nie boją się podróżować, poznawać nowych ludzi. Nie obawiają się też pracy ani praktyk na przysłowiowym „drugim końcu świata”.

Już wiecie skąd niechęć??

Tagi:

Dodaj komentarz