Seks 2012… czyli powierzchowne łechtanie naskórka

Jeżeli osoby publiczne, które starają się nas zaszokować myślą, że pokazując gołe pośladki zrobią wrażenie, to się mylą i to bardzo. Rewolucja seksualna już miała miejsce, a teraz próby zbulwersowania społeczeństwa kończą się tylko pretensjonalnością i żenadą. Takim podsumowaniem roku 2012 były zabawy sylwestrowe, koncerty sylwestrowe, w których dominował jak zawsze tani erotyzm. Niezależnie od tego ile kosztowały stroje, kto je projektował, kto dbał o wizaż, o scenografię, ogólny obraz był bardzo prosty w przekazie, na tyle prosty, że można się całkowicie załamać i stracić wiarę w klasę, sztukę, muzykę, generalnie wiarę w człowieka.

Jak zaraża się interesującym erotyzmem, jak zainteresować seksualnością tłumy?

Wystarczy zajrzeć do książki Georgesa Bataille „Historia Oka” i już wszystko jest jasne. Autor skandalicznych opowiadań, skandalicznych w pełnym słowa znaczeniu, bo nawet w dniu dzisiejszym nic nie straciły one ze swojej prowokującej mocy i choć zmienił się już paradygmat naszej kultury, nadal posiadają swoją energię. Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o łechtanie naskórka, a raczej o agresywne i natarczywe przeżywanie seksualne.

Czy można uważać za pornografię, kiedy książki autora to nic innego, jak scedowanie własnej wolności moralnej na czytelnika? Wielką sztuką jest przedstawianie prawdziwych zachowań ludzkich, które nie przypominają żenady miernych czynności, w sposób powierzchowny, mdły, a jedynie wulgarny. Gdzieś pomiędzy, znajdują się prawdziwe emocje, które lekko tłumione, przybierają na sile… a nie tylko wyreżyserowane pojękiwania.

Dlaczego w dzisiejszych czasach wszystko okraszone jest tandetą i płytkim pseudo seksualnym skandalem? Czyżby skończyły się już pomysły, a seks stał się przeterminowanym produktem masowej kultury?

Szkoda, że spłyciliśmy akt seksualny, do udawania orgazmów na scenie, do udawania orgazmów na bankietach… podczas kiedy seks jest wewnętrznym przeżywaniem, najgłębszym uniesieniem, który poprzez swoje konwulsje zabiera nas w przestworza oraz lepszy świat, pozbawiony sztuczności i prymitywnego udawania.

Seks czy to 2012 czy to 1888 powinien być odbierany podobnie, to podróż przez niedoskonałości człowieka, przez lekkość chwil podczas których nic się nie liczy, ani to jak wyglądamy, ani to jak jesteśmy postrzegani. Liczą się tylko emocje i płomienne uczucia pożądania. Głowa przepełniona jest kolorowymi myślami, często zabarwionymi wyuzdaną, ale jeszcze przyzwoitą czernią agresji.

Seks przeżywany intymnie ma największe znaczenie, przecież od niego się zaczęło nasze życie. Jego udawanie w miejscach publicznych jest tylko marną kopia prawdziwych emocji. Przenoszenie go z alkowy na „salony” jest prymitywną działalnością zubożałego człowiek, który nie wiedząc jak zwrócić na siebie uwagę, zaczyna pokonywać kolejne absurdalne bariery wstydu.

Czy jednak o to chodzi? Czy właśnie w ten sposób człowiek chce cofnąć się do czasów kamienia łupanego? Szkoda, że sztuka została nieodwracalnie zabarwiona żenadą i tandetą. A scenariusze filmowe są realizowane w sposób sztuczny w miejscach publicznych. Z jednej strony to dobrze, że przestajemy ograniczać się , że chcemy żyć prawdziwie, czy jednak wyzbycie się mądrości życiowej, logicznego postępowania jest zgodne z inteligencją człowieka? Czy sztuczne i tandetne uciechy mają reklamować naszą seksualność? Czy oby takie działania nie powodują, że seks przestaje nas interesować, przestaje być tajemnicą i wysokim uniesieniem, a staje się czymś prostym? Czy ta miernota ma sprzyjać rewolucji anty seksualnej? Czy opatrzenie się gołymi pośladkami, zwierzęcymi plastikowymi ruchami , sztucznym przeżywaniem orgazmu, pretensjonalnymi pocałunkami tej samej płci nie sprawia, że seks staje się dla nas mało interesujący?

Czy płytka natura człowieka, zdominuje prawdziwe historie, prawdziwe seksualne emocje. Czy cyniczny amoralizm panujący w życiu publicznym będzie przypominał tylko i wyłącznie zepsucie, żądzę bestialskich rokoszy i orgii oraz kłamstwo i ułudę? Czy jednak do głosu dojdą prawdziwe emocje……………

Odpowiedzcie sobie sami……………………….

tumblr_ma1b785HEm1qjobdbo1_500

nameless-enemy.tumblr.com

Tagi:

One thought

Dodaj komentarz