Sztuczność potrafi skutecznie obrzydzić wybory i politykę

Mam chyba uczulenie na osoby kandydujące do czegokolwiek. Kiedy widzę na co dzień społecznika zaangażowanego w życie mieszkańców lub w cokolwiek innego, jestem to w stanie zrozumieć i docenić taki życiorys. Jednak kiedy na stanowiska aplikują osoby, które nie mają z zaangażowaniem nic wspólnego i tylko pajacują, to robi mi się niedobrze. Ta sztuczność mnie nawet przeraża. Dla mnie to są tzw. figuranci i nie ma co ich mylić z „Figurantem” granym przez Woodego Allena, który fantastycznie odegrał rolę „człowieka leniwca”. A lenić się inteligentnie przecież trzeba umieć.

Wielu kandydatom na stanowisko brakuje polotu, dobroci i tego czegoś, tego co jest potrzebne by im uwierzyć. Niestety tak potrafią skutecznie obrzydzić wybory i politykę, że obawiam się o tegoroczną frekwencję, a przecież jest ona potrzebna do oczyszczenia powietrza…. Ta przepychanka nie ma nic wspólnego z dyplomacją, ale cóż się dziwić, „ryba psuje się od głowy”, a pajaców nie brakuje w naszym pięknym kraju. Ehhh może Wy macie inne spostrzeżenia, ja niestety wysnuwam takie smutne wnioski.

 

 

 

Tagi: