„Placebo” o wewnętrznej walce z własnymi przekonaniami

Szczerze przyznam, że wiarę w siebie można tracić często. Być może część z nas za dużo bierze do siebie. Pokora cały czas daje o sobie znać. Marzenia marzeniami, a po ziemi i tak trzeba chodzić. Choć chwile uniesienia są też potrzebne :), to jednak życie przywołuje nas do rzeczywistości.

Teraz nadeszła dla mnie chwila zderzenia się z nią. Moja kolejna książka Placebo powoli trafia do księgarń. Niebawem będzie można ją kupić. Szczerze przyznam, że sama jej jeszcze nie dotykałam. I jakoś trochę się z niej cieszę, a trochę denerwuję.

Wszystko co tworzymy, zazwyczaj nie jest doskonałe.

I kiedy otworzę książkę na którejś stronie, zawsze wydaje mi się, że mogłam coś zrobić lepiej.

Pielęgnowałam ją, starałam się, żeby korekta była dobrze przeprowadzona. Tu ukłony dla Wydawnictwa Papierowy Motyl. Zanim trafi do czytelników, przeczytało ją już sporo osób. Cieszę się z tego bo mam wrażenie, że dzięki temu będzie dużo lepsza. Książkę „Nieporządna?” kiedyś wydam ponownie. Szkoda, że miała tak słabą korektę. Ubolewam z tego powodu.

Okładka. No cóż. Jak zawsze spędziłam przy niej sporo czasu. Wybór jednej pracy, spośród tych które otrzymałam od osób biorących udział w konkursie (specjalnie przygotowanego na tę okazję), był bardzo trudny. I w końcu wybraliśmy razem z innymi członkami jury, jedna pracę. Autorką pracy jest Angelika Cebula. Ona otrzyma ode mnie świeże wydanie Placebo.

zapowiedź ukazała się na:

Magazyn Obsesje , który jest patronem medialnym książki Placebo

na Portalu Granice.pl 

placebo

fot. magazynobsesje.pl

(…) Kiedyś od lekarza usłyszałam, że wszystko to jest efektem samotności. Ale czy samotność to życie w pojedynkę, czy składowa tego, że człowiek nie może dojść do ładu z samym sobą? (…)

O książce Placebo

Bohaterka książki, pisarka o skomplikowanej osobowości i rozwiniętej sferze emocjonalnej, zostaje umieszczona za sprawą rodziny w szpitalu psychiatrycznym. Tam rozpoczyna wewnętrzną walkę z własnymi przekonaniami. Niepewna tego, czy słusznie została skierowana na terapię, prowadzi zapiski przypominające niedbały dziennik, by poradzić sobie z lękami i wątpliwościami. Barwnie opisuje codzienną szpitalną rzeczywistość: spotkania z innymi pacjentkami, wizyty u psychiatrów i kolejne dawki leków psychotropowych. Nieufna wobec każdej napotkanej osoby musi poradzić sobie z demonem smutku i stawić czoło rodzącym się uczuciom. W obliczu traumatycznych zdarzeń, migotliwych wspomnień i sennych wizji stara się odnaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania i powrócić do normalnego życia. Ale czy to upragnione „normalne życie” istnieje naprawdę? Może to tylko wyznacznik standardu życia społecznego? A może pewien termin przywoływany jedynie wtedy, gdy ktoś odstaje swoimi pragnieniami i dążeniami od reszty?

 

11665567_10152874641761714_6550686912435291171_n